
NIEPRZYPADKOWO NAZYWANY JEST „FLORENCJĄ PÓŁNOCY”, „MAŁYM WIEDNIEM” I „DRUGIM RZYMEM”. MOCNO ZAKORZENIONY W HISTORII, PEŁEN MAGICZNEJ ATMOSFERY, OD ŚWITU DO ZMIERZCHU TĘTNI ŻYCIEM. PRZESZŁOŚĆ HARMONIJNIE PRZEPLATA SIĘ Z TERAŹNIEJSZOŚCIĄ, STAROŚWIECKA ELEGANCJA Z ARTYSTYCZNYM NIEŁADEM. W UROKLIWYCH ZAUŁKACH POBRZMIEWAJĄ ECHA BARWNYCH LEGEND, A KAŻDY KAMIEŃ KRYJE TAJEMNICZĄ OPOWIEŚĆ.
Kraków emanuje wyjątkową atmosferą przyjazną niezwykłym ludziom. Tylko tutaj mógł rozbłysnąć talent Marka Grechuty i Ewy Demarczyk – czarnego anioła polskiej piosenki, która przejmującym śpiewem poruszyła widownię paryskiej Olimpii. W tym właśnie mieście narodziły się największe przeboje Andrzeja Sikorowskiego, napisane dla grupy Pod Budą, a o spowitej deszczem Brackiej od lat już śpiewa Grzegorz Turnau. W legendarnym teatrze Cricot 2, dwukrotnie uznanym przez nowojorskich krytyków za najlepszy teatr świata, Tadeusz Kantor stworzył prekursorskie inscenizacje, a dobry duch Piwnicy pod Baranami – charyzmatyczny Piotr Skrzynecki – do dzisiaj inspiruje wielu artystów. W Krakowie mieszkał też jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów Krzysztof Penderecki, a brytyjski skrzypek Nigel Kennedy, muzyk z ekscentryczną osobowością, nazywany „Paganinim naszych czasów”, na dobre uległ urokowi tego miasta. Z Krakowem związali się również nasi nobliści – z okolic Poznania przeprowadziła się pierwsza dama polskiej poezji Wisława Szymborska, a do niedawna po ulicach Starego Miasta spacerował Czesław Miłosz, który na stałe osiadł tu po powrocie z Kalifornii. Duch tego miasta uwiódł również lwowianina Stanisława Lema, filozofa i autora utworów science fiction.
Wciąż chętnie tu zagląda – odwiedzając rodzinę i znajomych – Roman Polański. Zafascynowania miastem nie ukrywał przebywający tu w 1981 roku Robert De Niro. Na każdym kroku sympatię do Krakowa i jego mieszkańców okazywał w czasie zdjęć do „Listy Schindlera” Steven Spielberg, który na kilka miesięcy ściągnął tu całą rodzinę, a dzieci posłał do jednej z krakowskich szkół. Dziś turyści z całego świata przemierzają Kraków śladami hollywoodzkiego twórcy.
OSCAROWY GRÓDKuszące piękno i magiczna moc dawnej stolicy Polski sprawiają, że cieszy się ona niesłabnącą popularnością. Ogromna sława Krakowa wcale jednak nie dziwi, tym bardziej że właśnie jemu amerykańska agencja Orbitz przyznała w ubiegłym roku tytuł najmodniejszego miasta świata. Nie jest to pierwsze wyróżnienie dla Krakowa. Nieprzypadkowo został uhonorowany jako jeden z dwunastu obiektów wpisaniem w 1978 roku na pierwszą Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO, a osiem lat później zdobył symbolicznego Oscara turystyki – Złote Jabłko, nagrodę Światowego Forum Dziennikarzy Turystycznych. W 2000 roku zyskał też tytuł Europejskiego Miasta Kultury, a dwa lata temu zajął piąte miejsce w plebiscycie prestiżowego magazynu „Travel and Leisure” na najbardziej godne polecenia miejsce w Europie – wyprzedził nawet Pragę i Paryż.
W OKU KAMERYSzczególną urodę miasta docenili również filmowcy. Urokliwe uliczki i tajemnicze podwórka nieraz już tworzyły scenografię dla kinowych opowieści. Nikt tak pięknie nie pokazał Krakowa jak Krzysztof Kieślowski w „Podwójnym życiu Weroniki” czy Krzysztof Zanussi w filmie „Brat naszego Boga”, a także Wojciech Jerzy Has, który w podmiejskich dolinkach nakręcił „Rękopis znaleziony w Saragossie”. Krakowskiego ducha nie można też odmówić filmom Artura Więcka i Witolda Beresia „Anioł w Krakowie” i „Zakochany Anioł”. Juliusz Machulski nie tylko nakręcił tutaj swój obraz „Vinci”, ale i wokół chluby krakowskiego Muzeum Czartoryskich – słynnej „Damy z gronostajem” (nazywanej często „Damą z łasiczką”) – osnuł całą jego fabułę. Wiele przejmujących kadrów oscarowej „Listy Schindlera” Stevena Spielberga (film zdobył 7 statuetek!) powstało właśnie na krakowskim Kazimierzu – na ulicach Szerokiej, Ciemnej, na placu Nowym, a także w dzielnicy Podgórze. Sam Kraków również może pochwalić się Oscarem – w 2000 roku Uniwersytetowi Jagiellońskiemu przekazał statuetkę Andrzej Wajda, który krakowskie plenery wykorzystał w filmie „Człowiek z marmuru” i ekranizacji „Wesela” Wyspiańskiego.