Biżuteryjny savoir-vivre

IM MNIEJ, TYM LEPIEJ

W sztuce noszenia biżuterii liczy się umiar – do dekoracyjnych kolczyków wystarczy skromny pierścionek, a jeśli zakładamy naszyjnik, zrezygnujmy z broszki. Kobieta obwieszona biżuterią nigdy nie wygląda elegancko.

PODOBNE Z PODOBNYM

Nie musimy nosić biżuterii w komplecie (czyli tzw. garnituru), warto jednak zadbać o to, by ozdoby były stylistycznie podobne. Do prostej, nowoczesnej srebrnej „obróżki” nie będzie pasować antykwaryczna złota broszka z szafirami, do drewnianych afrykańskich koralików – szklany, popartowy pierścionek. Są od tej reguły wyjątki, ale łączenie kontrastów to trudna sztuka.

IM WCZEŚNIEJ, TYM MNIEJ

Warto dobrać biżuterię do pory dnia. Ciężkie złote kolczyki lub diamentowa kolia to ozdoby na wieczór – rano wyglądają pretensjonalnie.


METRYKA MA ZNACZENIE

Zarówno metryka właścicielki biżuterii, jak i samej ozdoby – nastolatka w babcinych perłach będzie wyglądać śmiesznie, podobnie jak starsza pani w wielkich, plastikowych kolczykach. Tania, ale efektowna (nawet ekstrawagancka) nowoczesna biżuteria pasuje osobom młodym. Im kobieta starsza, tym lepiej wygląda w biżuterii z tradycjami.

NA CO DZIEŃ I OD ŚWIĘTA

Nie musimy rezygnować z biżuterii w pracy, ale trzeba zadbać, by pasowała do codziennego, biurowego stroju. Stosowne będą proste, nowoczesne ozdoby, i to w niewielkich ilościach. Brylantowy naszyjnik zachowajmy na wielkie wyjście, a bransoletkę na nogę zostawmy na wakacje w tropikach.


  wersja do druku
|  mapa strony  |  polityka prywatności  |  kontakt  |  wyszukiwarka  |  newsletter

     polski
    © WITTCHEN 2012 All rights reserved  |  created by mouton.pl