Wiele metrów, wiele kół (Historia limuzyny)

Wbrew pozorom nie każdy – nawet bardzo duży i luksusowy – samochód może rościć sobie prawo do miana limuzyny. Klasyczny przedstawiciel gatunku musi spełniać kilka podstawowych warunków. Przede wszystkim mieć co najmniej czterodrzwiowe, zamknięte nadwozie typu sedan (kabriolet, nawet najelegantszy, limuzyną nie jest!). Ilość miejsc siedzących waha się od sześciu do kilkunastu, pozostałą przestrzeń często zajmują liczne udogodnienia: barek, lodówka, telewizor. Kabina kierowcy bywa od części pasażerskiej oddzielona szybą – wówczas mówimy o modelu typu „dual cowl”.

ARYSTOKRATA I GWIAZDA FILMU
Najsłynniejsze limuzyny produkowały zazwyczaj firmy o najdłuższej tradycji. Te, które jako pierwsze zmieniały specjalizację i zamiast konstruować tradycyjne bryczki i powozy, zaczynały eksperymentować z automobilem – fanaberią najzamożniejszych arystokratów. Limuzyny zaczęła produkować jako jedna z pierwszych brukselska firma Vanden Plas, która w 1913 roku rozszerzyła swoją działalność na teren Anglii. W 1947 roku firmę przejął sir Herbert Austin i właśnie jego dziełem jest stworzony w 1952 roku Austin Princess. Mierzący 5,5 metra samochód z 7 miejscami siedzącymi już podczas premiery do tego stopnia zachwycił Elżbietę II, że kupiła dwa pierwsze modele. W ślady królowej poszli inni przedstawiciele najbogatszych klas społeczeństwa.
Kolejnym – i chyba jeszcze słynniejszym – samochodem bogaczy i arystokracji jest bez wątpienia Rolls-Royce. Auta z charakterystyczną sylwetką „Ducha ekstazy” na masce są od lat synonimem luksusu i bogactwa.
Rychło w limuzynach rozsmakowali się również Amerykanie. Marki, takie jak Cadillac, Lincoln, Hummer czy Chrysler, dziś są już – jak ich brytyjscy poprzednicy – klasyką gatunku. Amerykanie poszli jednak o krok dalej. Nie wystarczyło, żeby samochód był bardzo duży. Musiał być ogromny! To właśnie w USA powstały limuzyny długością odpowiadające tirom i wagonom pociągu. Rekord (zapisany w Księdze rekordów Guinnessa) – 30,5 metra i 26 kół. We wnętrzu wozu znajdowało się łóżko wodne i... basen z trampoliną. Najdłuższa limuzyna świata to dzieło Jaya Ohrberga, kolekcjonera i konstruktora specjalizującego się w produkcji samochodów na użytek wytwórni filmowych (stworzył m.in. batmobil – pancerne auto Batmana, a także samochody do filmów „The Flinstones” i „Ghostbusters”).
Poza planem filmowym w imponujących, kilkunastometrowych samochodach widuje się dziś przede wszystkim władców państw arabskich i ekscentrycznych miliarderów. Najbogatsi ludzie świata rzadko zadowalają się modelami produkowanymi seryjnie. Chcą być wyjątkowi, zamawiają więc limuzyny „szyte na miarę”. W kapiących od szczerego złota mercedesach i rolls-royce'ach szczególnie gustują arabscy szejkowie. Nierzadko limuzyna – pojazd z założenia wytworny – staje się pomnikiem złego smaku.

POJAZD KRÓLEWSKI I PREZYDENCKI
W Europie i USA koronowane głowy i urzędnicy państwowi nie posuwają się aż tak daleko. W swej flocie mają zazwyczaj samochody od lat tej samej, wypróbowanej marki. Pałac Buckingham wierny jest austinom i rolls-royce’om (czarny phantom IV królowej Elżbiety II to jedyny w Wielkiej Brytanii samochód, który obywał się bez tablic rejestracyjnych), kanclerz RFN Konrad Adenauer używał wyłącznie mercedesa 300, który w końcu zaczął być określany jego nazwiskiem. Prezydenci USA



  wersja do druku
|  mapa strony  |  polityka prywatności  |  kontakt  |  wyszukiwarka  |  newsletter

     polski
    © WITTCHEN 2012 All rights reserved  |  created by mouton.pl