
KLASA, SMAK, PONADCZASOWA ELEGANCJA I PRESTIŻ, A ZARAZEM WYRAFINOWANA PROSTOTA. TO PIERWSZE SKOJARZENIA Z MARKĄ ARMANI. PODCZAS GDY INNE GWIAZDY MODY ROZBŁYSKUJĄ NA CHWILĘ I RÓWNIE SZYBKO GASNĄ, ARMANI NIEPRZERWANIE OD PONAD 30 LAT UTRZYMUJE SIĘ W ŚCISŁEJ CZOŁÓWCE KREATORÓW, A JEGO NAZWISKO WCIĄŻ STANOWI SYNONIM SŁOWA „STYL”.
Luksusowe suknie i garnitury, biżuteria i perfumy, ale także linia młodzieżowa, dżinsy i ubrania sportowe... Giorgio Armani to twórca uniwersalny. Jest jednym z ulubionych projektantów gwiazd – dla Katie Holmes, żony Toma Cruise’a, zaprojektował suknię ślubną, dla piłkarzy z drużyny Olimpia Milano koszulki ozdobione czerwonymi literami „AJ” (logo kolekcji „Armani Jeans”). Niezależnie od tego, jaką dziedziną mody się zajmie, efekt zawsze będzie znakomity. Według analityków rynku Armani jest jedną z najbardziej pożądanych marek na świecie.
REWOLUCJA W MĘSKIEJ SZAFIEGiorgio Armani urodził się 11 lipca 1934 roku w Piacenzy we Włoszech. Przez dwa lata studiował medycynę na Uniwersytecie Piacenza. Studia rzucił dość nagle w wieku 23 lat – zamienił je na posadę sprzedawcy i dekoratora witryn, a później przedstawiciela handlowego w domu towarowym La Rinascente. Jego kolejnym pracodawcą był projektant Nino Cerruti, który powierzył mu funkcję stylisty w swoim domu mody. Był to dla Armaniego pierwszy krok ku samodzielnemu projektowaniu. Właśnie dla Cerrutiego stworzył swoją pierwszą kolekcję męską „Hitman”. Kolejne lata były dla Armaniego czasem szybkiego rozwoju. Jako wolny strzelec zaczął projektować dla kilku firm, stopniowo wypracowując własny, rozpoznawalny styl. Po kilku latach pracy w charakterze niezależnego projektanta uznał, że przyszedł czas na stworzenie własnej marki. 24 lipca 1975 roku za radą przyjaciela Sergia Galeottiego założył wraz z nim firmę Giorgio Armani S.p.A. Już pierwsze kolekcje dla kobiet i mężczyzn okazały się strzałem w dziesiątkę.
Prawdziwy przełom nadszedł jednak dopiero w roku 1980. Wszystko za sprawą filmu „American Gigolo”. Kostiumy dla odtwarzającego tytułową rolę Richarda Gere’a zaprojektował właśnie Giorgio Armani. Wywołał tym samym rewolucję. Do tej pory mężczyzn obowiązywały kanciaste fasony i sztywne materiały. Armani zaproponował kontrolowany luz, miękkość i swobodę. Sztandarowym przykładem nowego stylu stała się męska marynarka – luźna, o miękkim kroju, bez usztywnień, układająca się na ciele jak druga skóra. „Stworzyłem marynarkę bez struktury, gdyż chciałem zaznaczyć ciało – wyrazić jego zmysłowość” – wyjaśniał projektant. Marynarka od Armaniego była nie tylko strojem bez struktury, ale także – w pewnym stopniu – bez płci. Równie dobrze czuły się w niej kobiety. W damskiej garderobie Armani również wprowadził zmiany. Zaproponował kostiumy w stylu męskiego garnituru, z luźnymi, szerokimi spodniami. Proste, funkcjonalne, a zarazem podkreślające kobiecość. Innowacyjne fasony harmonijnie współgrały z klasycznymi, stonowanymi kolorami – czernią, bielą, szarościami i beżem.
PIĘKNY I UWIELBIANYPremiera „American Gigolo” stała się początkiem wielkiej, międzynarodowej kariery projektanta. Pozornie paradoksalne połączenie – stroje awangardowe, a jednocześnie proste i stylowe – stało się znakiem rozpoznawczym Armaniego i zapewniło mu najwyższą pozycję w świecie mody. Sam po dziś dzień do eleganckich marynarek nosi wyłącznie T-shirty.
„Ludzie definiują swój styl poprzez moje ubrania, nie stając się przy okazji niewolnikami mody” – mówi projektant. Rzeczywiście, jego kreacje nobilitują, świadczą o klasie i dobrym smaku, zarazem jednak nie przyćmiewają osobowości noszącej je osoby. Może właśnie dlatego Armani zyskał tak wielką popularność na całym świecie – wśród wielbicieli marki znaleźli się między innymi: Sophia Loren, Glenn Close i Sean Connery, Tina Turner i Arnold Schwarzenegger. To właśnie dzięki kreacjom Armaniego Jodie Foster została ogłoszona najlepiej ubraną kobietą roku 1990. Stroje jego projektu nosiła również ikona stylu – księżna Diana.
Kilkukrotnie upominał się o projektanta także film – Armani tworzył kostiumy do takich obrazów jak „Nietykalni”, „48 godzin” (garnitur Eddiego Murphy’ego), „Wysokie obcasy” (dla Marisy Paredes) czy „Okup” (niektóre kostiumy Rene Russo i Mela Gibsona).
Armani to nie tylko ubrania – równym powodzeniem cieszą się tworzone przez kreatora buty i torebki, zegarki, okulary i biżuteria, od niedawna także elementy wystroju wnętrz. Do klasyki gatunku weszły również zapachy na czele z nieśmiertelnym, klasycznym Acqua di Gio – „noszone” równie chętnie, jak projektowane przez Armaniego stroje.
ŻELAZNA RĘKADziś Armani to nie tylko wielki kreator, ale też prezes i dyrektor zarządzający jednego z najsłynniejszych domów mody, który skupia ponad 300 sklepów w 40 krajach. Giorgio Armani S.p.A. zatrudnia około 5 tysięcy pracowników, zyski ze sprzedaży na całym świecie sięgają 4 miliardów euro. Od śmierci Sergia Galeottiego w 1985 roku projektant kieruje swoim imperium w pojedynkę. Sprawuje kontrolę zarówno nad strategią rozwoju firmy, jak i wszystkimi aspektami projektowania. Na panewce spaliły wysiłki innych marek (m.in. Gucci) zmierzające do wykupienia firmy. Armani to imperium jednego władcy, który mimo upływu lat wciąż trzyma rękę na pulsie wydarzeń, rozwijając markę w nowych kierunkach. W latach 90., zainspirowany modą uliczną, wzbogacił kolekcję o dżinsy i stroje młodzieżowe, a także tańszą linię A/X (Armani Exchange), adresowaną do szerszej klienteli. W tej chwili do jego brandów należą: oryginalna linia Giorgio Armani, Giorgio Armani Privé, Armani Collezioni, Emporio Armani, Armani Jeans, Armani Junior, A/X Armani Exchange i zajmujące się wystrojem wnętrz Armani Casa. W 2006 roku Emporio Armani stało się partnerem RED, pionierskiej inicjatywy Bono i Bobby Shrivera wspierającej walkę z AIDS w Afryce. W 2000 roku Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku postanowiło uświetnić 25. rocznicę istnienia domu mody Armani wyjątkową retrospektywną wystawą. Można było obejrzeć ją w najbardziej prestiżowych muzeach świata, m.in. Guggenheim Bilbao, Royal Academy of Arts w Londynie, Terme di Diocleziano w Rzymie, Mori Arts Museum w Tokio i Shanghai Art Museum w Szanghaju. Bo Armani to dziś już nie tylko moda. To sztuka.